
Wydanie: Styczeń 2011
Co prawda ostatni Junoucast pojawił się ok. 2 tygodni wstecz, jednak z powodu totalnej dezorientacji, wywołanej natłokiem muzycznych wydarzeń w 2011, spotęgowanej przez zastraszająco słabe tempo mojego internetu (dobra rada – nie wpierdalajcie się w 3-letnią umowę z Orange na bezprzewodowy Internet z limitowanym transferem danych) 26-sty podcast patronowany przez ekipę Junoumi, dorwałem praktycznie przed chwilą. Za wykonanie mix’u odpowiada Praktik, jeden z najbardziej niedocenianych producentów w kraju. Przed Wami 50 minut wspaniałej muzyki, idealnej na zimową zamułkę. Jest funk, electro pop, trochę klubowego grania w wersji light, nie zabrakło również wpływów disco – soul’owych . W tym wszystkim czuć groove i harmonię. Zdecydowanie się jaram. Jeśli nienajlepszy, to zdecydowanie mój ulubiony spośród dotychczasowych Junoucast’ów.
Na zakończenie kilka dygresji, które nasunęły mi się w trakcie pisania tego posta, mniej lub bardziej związanych z tematem:
1. U Know Me Records rośnie i z każdym dniem mnie zaskakuje. Rewelacyjne Digital Garden, mistrzowska produkcja D. Drumza (przed godziną złożyłem zamówienie na sideone.pl – w niedalekim czasie podzielę się z Wami wrażeniami), zapowiedzi produkcji Praktika, na które czekam od kilku lat (wciąż wierzę, że efekt pracy z P. Pacakiem (Dustplastic) to coś więcej niż kilka numerów). W planach wytwórni m.in. Envee (produkcja płyty Natalii Przybylskiej – strzał w dziesiątkę, a numer Wake Me to majstersztyk!) czy Roux Spana (fizyczny nośnik zeszłorocznych remixów 1nce Again dostępny, zachęcam!). U Know Me, piona!
2. Zawsze, kiedy myślę o najbardziej niedocenianych producentach w Polsce, na pierwszym miejscu stawiam Yaro – kiepskiego rapera, będącego jednocześnie jednym z najbardziej wszechstronnych instrumentalistów w Polsce. Kto nie wierzy i przybija właśnie piątkę ze swoim czołem, radzę, żeby sprawdził na spokojnie bity na jego dwóch pierwszych produkcjach, wczesnej Reni Jusis czy kapitalną płytę Foggy Style zespołu Ćmy. Panie Yaro, najlepszego!
3. Jeżeli za wszelką cenę starasz się być zawsze na bieżąco z nowościami i nie pamiętasz, na punkcie których albumów/muzyków wariowałeś(aś) minimum rok temu, zatrzymaj się, odpocznij i przypomnij sobie, co wprawiało Cię w dobry nastrój kilka lat wstecz. Nawet, jeśli teraz uważasz, że było to nieporozumienie. Czytałem dziś artykuł w Przekroju o tempie, z jakim zapieprza dzisiejszy przemysł muzyczny. W przeciwieństwie do autora owego tekstu, nie chcę, żeby branża muzyczna przekwalifikowała na taką, która odpowiada wyłącznie potrzebom rzeczywistości wirtualnej. Nie chcę tym bardziej, mieć pierdolonego streamingu w samochodzie. Pamiętajcie jednak, że to jedynie moje zdanie, nie dajcie sobie niczego wmówić:) Wasze zdrowie!
Tracklist:
1. Gary Bartz - Music Is My Sanctuary
2. 6th Borough Project - Hang On
3. Krystal Klear – Persuaded Me
4. Midnight Express - Danger Zone
5. DTrain - You`Re The One For Me (Reprise)
6. Tornado Wallace - Always Twirling
7. Megadon Beatmax - Don't Ask
8. Motor City Drum Ensemble - Raw Cuts #5
9. The Time - 777 9311
10. Storm Queen - Look Right Through
11. Class Action - Weekend (mixed by Larry Levan)
12. The Whispers - Planets Of Life (6th Borough Project Edit)
13. Bubble Club - Lonely Acid
14. Anna Jurksztowicz - Hej Man! (Praktik Edit)
15. Newcleus - No More Running
Listen
| « poprzednia | następna » |
|---|










